27 sierpnia o dziewiątej rano rosyjski rząd opublikował rozporządzenie nr 1077 i zarządzenie nr 2284-r, oba z 26 sierpnia. Powołują one stałą podkomisję „do spraw zapewnienia nieprzerwanego funkcjonowania poszczególnych gałęzi gospodarki” w ramach komisji rządowej ds. wzmacniania odporności gospodarki w warunkach sankcji.

Kto w niej zasiada

Przewodniczy pierwszy wicepremier Denis Manturow. Zastępców jest trzech, a jednym z nich jest Anatolij Koncewoj, zastępca szefa Sztabu Generalnego. Dwaj pozostali to wicepremierzy Grigorienko i Nowak.

Skład liczy dwadzieścia osób. Są wśród nich minister obrony Andriej Biełousow, minister finansów Anton Siłuanow, szef służby podatkowej Daniił Jegorow, szef służby celnej Walerij Pikalow, dyrektor agencji rezerw państwowych Dmitrij Gogin oraz Borys Stieżka, kierujący biurem kolegium Komisji Wojskowo-Przemysłowej. Ponadto w podkomisji zasiadają ministrowie przemysłu, energetyki, transportu, rolnictwa, budownictwa, rozwoju cyfrowego, rozwoju gospodarczego i sytuacji nadzwyczajnych.

Co wolno jej robić

Regulamin podkomisji wylicza jej uprawnienia. Jedno warto zacytować w całości:

„…rekomendować organizacjom i innym osobom podejmowanie decyzji zmieniających kolejność, terminy i wysokość zobowiązań oraz podejmowanie innych działań w celu utrzymania i poprawy nieprzerwanego funkcjonowania poszczególnych gałęzi gospodarki.”

I osobno: „w ramach podkomisji, zgodnie z jej decyzjami, tworzy się sztaby dla poszczególnych gałęzi gospodarki”.

Do zadań należą ocena ochrony obiektów infrastruktury krytycznej, nadzór nad ich terminowym przywracaniem oraz „minimalizowanie negatywnych skutków społeczno-gospodarczych związanych z zakłóceniem pracy przedsiębiorstw”.

Dlaczego to jest o płaceniu za wojnę

Bo to instytucjonalna odpowiedź na coś, co już mierzymy w pieniądzu. Uderzenia w przedsiębiorstwa w Rosji skutkują brakiem wpływów — trzy dni temu pisaliśmy o odroczeniu podatków dla firm poszkodowanych w atakach na magazyny RVB. To była decyzja w jednej sprawie. Podkomisja jest stałym organem, w którym przygotowuje się takie decyzje, a w jej skład wchodzą przedstawiciel Sztabu Generalnego i minister obrony.

Sformułowanie trzeba czytać dokładnie: podkomisja rekomenduje, a nie nakazuje, i tekst nie nadaje rekomendacji mocy prawnej. Skład pokazuje jednak, jak dużą wagę przywiązuje do niej rząd.

Co to zmienia w naszym modelu

Nic. Nasze osiem wskaźników mierzy pieniądze — dochody, deficyt, rezerwy, przewozy — a nie system, który nimi zarządza. Najbliżej jest deficyt z wynikiem 65 na 100, obecnie najlepszym z ośmiu; reszta jest na monitorze.

Traktujemy tę sprawę jako kontekst. Jeśli podkomisja zacznie na dużą skalę rekomendować zmianę terminów zobowiązań, po kilku miesiącach pokażą to nasze dane — deficyt i przeterminowane należności.

Czego nie wiemy

Decyzje podkomisji nie są publikowane, więc nie zobaczymy, co i komu rekomenduje. Nie określono, co spotka tego, kto nie wykona „rekomendacji”. Nie podano też, które branże dostaną sztaby najpierw ani kiedy zbierze się podkomisja. Nie wiadomo również, czy uprawnienia obejmują zobowiązania wobec budżetu, czy tylko te między podmiotami prywatnymi.